Ostrzeżenia o trwałym braku ropy
Czy Donald Trump przypadkiem wsparł Porozumienia Paryskie z 2015 roku o odchodzeniu od paliw kopalnych? „Drill baby, drill” z kampanii prezydenckiej w 2024 roku brzmiało jak spełnienie marzeń dla amerykańskich producentów ropy naftowej i gazu ziemnego. Jednak jak stwierdziła członek Rezerwy Federalnej w Dallas, Lorie Logan, świat może zostać zmuszony znaleźć sposób na utrzymanie się przy mniejszych zasobach ropy naftowej i gazu, jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta znacznie dłużej, niż tego oczekują rynki.
Ograniczenie podaży ropy o 13 milionów baryłek dziennie (bpd), przy praktycznie nieistniejących wolnych mocach produkcyjnych poza Bliskim Wschodem (USA może zwiększyć podaż o 0,25 mln bpd, pewne możliwości może mieć Rosja, ale stan ich infrastruktury jest nieznany) odbije się sporym piętnem, jeśli zapasy ropy na świecie zostaną zredukowane o kolejne 20% – 30%. „Konsekwencje ekonomiczne będą zależeć od tego, w jakim stopniu użytkownicy końcowi będą w stanie przestawić się na inne źródła energii lub efektywniej wykorzystywać energię, zamiast ograniczać aktywność gospodarczą” – powiedziała Lorie Logan.
Ruch statków i groźby USA wobec Omanu
W ostatnich dniach po kilkadziesiąt statków przepływa przez Cieśninę Ormuz, choć jest to zaledwie ~20% przedwojennego ruchu z Zatoki Perskiej. Wszystkie jednostki otrzymały wcześniej zgodę władz Iranu na opuszczenie regionu, część nieoficjalnie opłacając zezwolenie. Anonimowe źródła mówią o kwotach około $150 tysięcy dolarów za statek.
Jednocześnie Donald Trump podkreślił, że nie będzie zgody Stanów Zjednoczonych, by Iran, nawet razem z Omanem, sprawował kontrolę nad Cieśniną Ormuz. Prezydent USA jednoznacznie podkreślił, że gdyby Oman podjął się próby objęcia Cieśniny Ormuz swoim nadzorem, to „będziemy musieli go (Oman) wysadzić w powietrze”. Oman i Stany Zjednoczone są bliskimi sojusznikami gospodarczymi i wojskowymi w regionie.
Negocjacje na Bliskim Wschodzie a ceny surowca
Donald Trump zwrócił się także do Arabii Saudyjskiej, Kataru, Pakistanu, Turcji, Egiptu i Jordanii o przystąpienie do Porozumień Abrahamowych (zawartych 13 sierpnia 2020 pomiędzy ZEA, USA i Izraelem), normalizujących stosunki z Izraelem w ramach porozumienia kończącego wojnę, jednak spotkał się z odmową.
Mimo tych trudności oraz komentarzy Sekretarza Stanu USA Marco Rubio, który stwierdził, że negocjacje z Iranem mogą „potrwać kilka dni”, rynek ropy typu Brent odnotowuje napędzaną optymizmem obniżkę cen. Moment, w którym rynek wyceni niepowodzenie negocjacji pokojowych i przedłużenie konfliktu na drugą połowę 2026 roku, najprawdopodobniej spowoduje podbicie cen Brentu sporo powyżej $100/baryłkę.
Transport ropy z rezerw strategicznych
Kryzys naftowy zaczyna dotykać także dotychczasowych potentatów. Ładunek ropy z amerykańskich Strategicznych Rezerw Ropy Naftowej (US Strategic Petroleum Reserve – SPR) po raz pierwszy w historii został dostarczony do Kalifornii, do rafinerii należącej do Chevron w El Segundo. Kalifornia importowała ~0,23 mln bpd ropy naftowej z Bliskiego Wschodu w 2025 roku.
Ze względu na święto w Stanach Zjednoczonych zapasy ropy naftowej w USA poznamy dopiero 28 maja w godzinach popołudniowych czasu polskiego.
Zmiany kadrowe i giełdowe kłopoty BP
Po zaledwie kilku miesiącach Rada Nadzorcza BP odsunęła od stanowiska prezesa Rady Nadzorczej Alberta Manifolda. Zarządzający od października 2025 roku prezes został oskarżony o agresywne zachowania wobec współpracowników, czemu sam Manifold zaprzeczył. W ostatnich latach BP przechodzi duże problemy kadrowe, mając aktualnie piątą CEO od 2020 roku.
Kurs BP zareagował gwałtownie, obniżając wycenę spółki, choć nadal jest sporo powyżej dołka z kwietnia 2025 roku. Niemniej to kolejna cegiełka spadkowa, której początkiem jest objęcie stanowiska CEO przez Meg O'Neill 1 kwietnia 2026.
Widmo nowych podatków dla gigantów paliwowych
TotalEnergies przedłużył politykę ograniczania cen paliw na stacjach paliw we Francji do końca czerwca. Jednocześnie firma zapowiada, że w przypadku wprowadzenia przez Francję podatku od nadzwyczajnych zysków (windfall tax), to natychmiast zaprzestanie ograniczania cen. Francuski minister finansów Roland Lescure powiedział, że nie wyklucza nowego podatku.
Polski minister aktywów państwowych, Wojciech Balczun, oszacował, że podatek od zysków nadzwyczajnych, nad którym pracuje rząd Koalicji Obywatelskiej, może kosztować Orlen S.A. nawet 6 miliardów złotych. Wycena polskiego giganta naftowego zdaje się nie odzwierciedlać obaw inwestorów o mniejsze zyski spółki z powodu nowego podatku. Ogłoszenie daty wejścia w życie nowego podatku i jego wysokości zapewne odbije się gwałtownie na kursie Orlenu.